esej, dlaczego ważne jest, aby rodzina zaplanowała budżet rodzinny

Program nauczania ciągle się zmienia: stare podręczniki są rewidowane i skomplikowane, stare są kasowane lub dodawane są nowe przedmioty, wprowadzane są nowe standardy nauczania i zasady zdawania egzaminów.

Jednym z najnowszych trendów jest wprowadzenie w szkołach lekcji umiejętności finansowych, których jednym z tematów jest zarządzanie budżetem rodzinnym.

I tak dziś mamy kilka opcji esejów na temat budżetu rodzinnego, mających przynajmniej w niewielkim stopniu wyjaśnić uczniom i rodzicom konieczność utrzymania budżetu rodzinnego i prawidłowego podziału rodzinnych pieniędzy.

Moim zdaniem temat jest bardzo poważny i jest potrzebny nie tylko uczniom, ale także wielu rodzicom, którzy często nie są w stanie rozłożyć swoich dochodów w taki sposób, by wystarczyło „od wypłaty do wypłaty”.

1. Esej na temat budżetu rodzinnego: dobrobyt rodziny i pieniądze

Na czym polega dobrobyt każdej rodziny ?! Oczywiście z miłości rodziców, przyjaznych relacji, zdrowia i wspólnych zainteresowań wszystkich członków rodziny oraz codziennego komfortu. Tak, wiele rzeczy … Jednocześnie majątek rodziny, czyli innymi słowy, ile pieniędzy rodzina może wydać na potrzeby swojego dobra, ma niebagatelne znaczenie dla dobrobytu rodziny.

Wiele zależy od tego, czy rodzina ma pieniądze, czy nie.

Możesz ubrać się dobrze i pięknie tylko za pieniądze. Nawet jeśli mama jest świetną krawcową, która wie, jak szyć profesjonalnie, to materiał i dodatki wciąż kupuje się za pieniądze. Tak, i nie można uszyć butów w domu.

Zróżnicowane i smaczne jedzenie – także tylko za pieniądze. Widzisz, jak mieszkaniec miasta może na przykład uprawiać własne warzywa lub owoce? Jeśli masz własny ogród lub babcię w wiosce, jest to oczywiście możliwe. A jeśli nie, po prostu musisz kupić.

Reszta też jest tylko dla pieniędzy. Każda przeprowadzka poza mieszkanie wymaga inwestycji. A im dalej od domu idziemy odpocząć, tym droższa okazuje się reszta.

Nawet mieszkanie w mieszkaniu wymaga pieniędzy. I nie tylko na opłacenie rachunków za media, ale także na zakup mebli, pościeli, zasłon, naczyń i wiele więcej.

Okazuje się więc, że dobrobyt każdej rodziny w dużej mierze zależy od pieniędzy. A zatem budżet rodzinny, którego wielkość zależy od zdolności rodziny do kupowania dobrych rzeczy, uzyskania dobrego wykształcenia, a nawet podróżowania.

Oczywiście za pomocą kredytu bankowego można kupić wiele drogich rzeczy, ale pożyczkę trzeba nie tylko spłacić, ale także zapłacić odsetki za jego użytkowanie, co może negatywnie wpłynąć na stan budżetu rodzinnego.

2. Esej na temat budżetu rodzinnego: skąd pochodzą pieniądze w rodzinie

Niedawno wchodząc do sklepu zobaczyłem nieprzyjemne moim zdaniem zdjęcie: mały chłopiec leżący na brudnej podłodze sklepu głośno krzyczał, że chce zabawkę. A jego matka, próbując podnieść chłopca z podłogi, wyjaśniła mu, że nie ma pieniędzy na tę zabawkę i nie może jej kupić. Chłopiec w tym samym czasie krzyczał jeszcze głośniej, zwracając uwagę zarówno kupujących, jak i sprzedawców w sklepie.

Sytuacja ta skłoniła mnie do zastanowienia się: skąd się biorą pieniądze w naszej rodzinie i dlaczego mama odmówiła mi zakupu nowego telefonu, jednocześnie mówiąc, że po prostu nie ma na to pieniędzy!

W końcu okazało się: w naszej rodzinie pracują zarówno mama, jak i tata. Oboje otrzymują wynagrodzenie. Tata dostaje oczywiście więcej niż mama, ale jego pensją rodzice płacą za pożyczkę na samochód, na który jedziemy nie tylko do babci, ale także na wakacje.

Sądząc po słowach rodziców, zawsze brakuje pieniędzy, wzrosły koszty żywności i wzrosły rachunki za media. Aby ubrać mnie na zimę, według mojej matki potrzeba fortuny. Jestem z telefonem.

Ale czasami pomagają nam dziadkowie. Mieszkają na wsi, uprawiają własne warzywa i hodują kury, odpowiednio nie kupujemy warzyw i kurzych jaj w sklepie, co pozwala zaoszczędzić pieniądze zarabiane przez rodziców.

Tak, co najważniejsze, babcia i dziadek dają nam pieniądze na wszystkie urodziny, mówiąc, że „pieniądze to najlepszy prezent”. Moje urodziny są za kilka miesięcy, więc za pieniądze przekazane przez moich dziadków kupię sobie nowy telefon.

Tak więc budżet naszej rodziny tworzony jest z trzech źródeł: pensji taty, pensji mamy i pieniędzy, które dają nam dziadkowie.

3. Esej na temat budżetu rodzinnego: struktura budżetu rodzinnego

Wczoraj na zajęciach wychowania fizycznego podarły mi się trampki. Do tego stopnia, że ​​nie będzie można ich naprawić … W domu moja mama oczywiście skarciła mnie za to, mówiąc, że żaden budżet nie wytrzyma takiego dodatkowego obciążenia, a ona nie rozumie, które buty będę nosić, ponieważ nie ma pieniędzy na nowe trampki i nie pojawią się w najbliższym czasie.

Próbowałem się z nią sprzeczać, udowadniając, że mają pieniądze, bo ona i tata co miesiąc otrzymują pensję!

Mama była na mnie obrażona i zaproponowała, że ​​sam wymyślę, z czego składa się budżet rodzinny i gdzie trafiają pieniądze zarobione przez rodziców.

Struktura naszego budżetu rodzinnego ukształtowała się następująco – są to dochody, czyli płace mamy i taty, oraz wydatki, czyli na co wydajemy pieniądze.

Cóż, jeśli rozumiem wszystko z dochodami, musiałem długo myśleć o wydatkach. Ale wymyśliłem to!

  • jedzenie i jemy codziennie. Płacimy również za posiłki szkolne;
  • opłacenie rachunków za mieszkanie, czyli rachunków za media;
  • moje kursy przygotowawcze do studiów i kursów języka angielskiego;
  • spłatę kredytu, gdyż mieszkanie w którym mieszkamy zostało kupione przez naszych rodziców na kredyt, a my go jeszcze nie spłaciliśmy;
  • opłata za podróż (mama i tata chodzą do pracy, ja chodzę na kursy).
  • Tak więc w strukturze budżetu rodzinnego są to główne, czyli miesięczne wydatki. W strukturze budżetu rodzinnego występują również koszty niestałe. Np. Zakup nowych ubrań czy butów, zakup pięknych rzeczy do domu, weekendowy wypad do bazy turystycznej i kilka innych.

    4. Esej na temat budżetu rodzinnego: oszczędzanie budżetu osobistego

    Zawsze denerwowało mnie słowo „ekonomia”. Cóż, po co mam oszczędzać, skoro jestem jeszcze młody i chcę wszystkiego naraz! Mama ciągle nazywa mnie rozrzutnikiem i osobiście uważam, że mama po prostu nie wie, jak wydawać pieniądze. Wcześniej, kiedy skończyły mi się pieniądze, po prostu przyszedłem do mamy lub taty i poprosiłem o więcej. A teraz moi rodzice zaczęli mi odmawiać, mówiąc, że nadeszły ciężkie czasy i muszę nauczyć się oszczędzać. Zaproponowali, żebym sam to zrobił.

    Dostałem tysiąc rubli na tydzień. Powiedziawszy, że chodzi o podróż na basen iz powrotem, a także na bułkę z herbatą lub lodami i na inne drobne wydatki, w tym prezenty dla dziewczyn na urodziny i inne pieniądze do następnego tygodnia, nie otrzymam!

    Już pierwszego dnia kupiłam sobie świetny lakier do paznokci iz przyjaciółką poszłam do kawiarni na lody. Wydałem prawie wszystkie pieniądze: zostało mi tylko tyle, aby dostać się na basen i musiałem iść z powrotem!

    Mimo łez i perswazji, by dać mi trochę więcej pieniędzy na podróż na basen iz powrotem na następną lekcję oraz na bułkę z herbatą po basenie, moi rodzice kategorycznie odmówili.

    W rezultacie musiałem iść tam pieszo, a nawet zabrać termos z herbatą i kanapkę z domu, czego nigdy wcześniej nie robiłem! Ale na moich paznokciach był piękny nowy lakier!

    Pieniądze rozdane przez rodziców w następnym tygodniu wystarczyły mi do środy. Wychodząc z basenu nie mogłem się oprzeć i kupiłem sobie nową spinkę do włosów … I znowu szedłem, niosąc ze sobą ciężki termos. Nawiasem mówiąc, spinka okazała się taka sobie i pękła po kilku dniach.

    Najgorsze było, gdy przypomniałem sobie, że niedługo zbliżają się urodziny mojej najlepszej przyjaciółki, a ja nie mam pieniędzy na prezent, a rodzice więcej pieniędzy nie dadzą!

    Minęły już dwa miesiące. W tym czasie nauczyłem się, jak rozdzielać pieniądze, które dają mi rodzice. Po pierwsze, oszczędzam na podróż, herbatę i bułeczki w basenie. A ja ich nie wydaję. Następnie rozdaję pieniądze na prezenty dla przyjaciół i na różne drobiazgi, których mogę potrzebować w najbliższej przyszłości. Resztę pieniędzy mogę już wydać na różnego rodzaju „gadżety”.

    Nauczyłem się też trochę oszczędzać: kiedy jest wystarczająco dużo czasu na spacer na basen, to chodzę i nie wydaję pieniędzy na podróż. Zacząłem oszczędzać na mały termos – jest bardzo lekki i można go włożyć do plecaka, a nie muszę kupować gorącej herbaty w basenie. Zastąpiłem bułkę domową kanapką.

    Teraz zdałem sobie sprawę, że oszczędzanie zaczyna się od drobiazgów, a im oszczędniej wydaję pieniądze, tym więcej mogę zaoszczędzić.

    Esej w stylu eseju na temat budżetu rodzinnego może być bardzo przydatny dla ucznia ósmoklasisty, który przygotowuje pracę domową na lekcje umiejętności finansowych, a także dla młodych ludzi przygotowujących się do założenia rodziny i niestety nie zawsze myślą o tym, jak będą żyć, i kto je nakarmi …

    Alexander
    Alexander
    Analityk finansowy 5 lat doświadczenia