Problemy z wysokim IQ

Czy powinieneś być mądry? Pytanie zasługujące na szczególną uwagę. Utrzymanie inteligencji na odpowiednim poziomie i jej rozwój to zadanie, które interesuje ogromną liczbę ludzi na całym świecie. Niektóre statystyki na ten temat przytoczyliśmy w artykule „Rozwój myślenia. Co zrobić, aby stać się mądrzejszym ”, rozważano coś w innych artykułach. I oczywiście wszelkie skojarzenia z takimi rzeczami są tylko pozytywne.

Jednak w tej sprawie jest też nieco inny pogląd. Według niektórych ekspertów, a nawet zwykłych ludzi, osoby o wysokiej inteligencji (czyli inteligencji ponadprzeciętnej) napotykają w życiu ogromną liczbę trudności.

W opowieściach o geniuszach różnych epok oraz w ich życiorysach często okazuje się, że największe cierpienie przeżyli z powodu samotności, niezrozumienia ze strony innych, rozczarowań i lęków. Życie obfituje w przykłady udowadniające, że geniusze i wysoce inteligentni ludzie są samotnikami, jednostkami odizolowanymi od społeczeństwa, mimo że ich działalność może zadziwić cały świat.

Właściwie po co w ogóle zadawać sobie (i innym) pytanie, czy mądrzy ludzie są szczęśliwi, a jeśli tak, to jaka jest skala tego szczęścia? Jednak system edukacji prawie zawsze był nastawiony na poprawę inteligencji akademickiej, a my, czy nam się to podoba, czy nie, jesteśmy zmuszeni stać się jego częścią od najmłodszych lat. Dlatego dla każdego, kto myśli o szczęśliwym i harmonijnym życiu, ważne jest, aby zrozumieć, czy chęć bycia sprytnym uniemożliwi mu osiągnięcie tego, czego chce.

Badania nad wpływem wysokiej inteligencji na codzienne życie człowieka rozpoczęły się w pierwszej połowie XX wieku, kiedy test IQ był jeszcze nowością. Jednym z pionierów w tej sprawie był amerykański psycholog, profesor na Uniwersytecie Stanforda, Lewis Theremin.

W 1926 roku zastosował test IQ, aby znaleźć uzdolnione dzieci, a następnie zbadać ich rozwój, a także zapisać ich życiowe osiągnięcia. Niesamowita liczba kalifornijskich uczniów zdała egzamin, w wyniku czego wybrano 1500 uczniów, których IQ przekroczyło 140 jednostek (niektórzy nawet ponad 170 jednostek!). Następnie grupę tych dzieci w kręgach naukowych zaczęto nazywać „termitami”, a ich awarie są badane do dziś.

Oczywiście wielu termitom udało się osiągnąć życiowy sukces. Przykładem jest amerykańska pisarka Jess Oppenheimer, znana z komedii I Love Lucy z 1950 roku. W momencie premiery pierwszego odcinka filmu średnie zarobki dzieci w wybranej grupie przewyższały pensję zwykłego pracownika biurowego.

Ale nie wszyscy obserwowani przez Teremina spełniali jego oczekiwania. Wśród nich byli tacy, którzy wybrali dla siebie całkiem zwyczajne zawody, na przykład mechanik, sprzedawca czy funkcjonariusz organów ścigania. W ten sposób Theremin udowodnił, że inteligencja w żadnym wypadku nie jest synonimem sukcesu. Co więcej, umysł nie zapewniał termitom żadnego znaczącego wsparcia w ich życiu osobistym: byli wśród nich ludzie rozwiedzeni, alkoholicy, a nawet samobójcy. Innymi słowy, nie różnili się zbytnio od innych Amerykanów i ludzi w ogóle.

Na swoim przykładzie uczestnicy eksperymentu Theremin pokazali, że inteligencja nie jest gwarancją lepszego życia. Pokazali też, że w sprzyjających warunkach wysoka inteligencja nie sprawia, że ​​człowiek jest bardziej zadowolony ze swoich osiągnięć, aw złych okolicznościach nie zwiększa szans na samorealizację. Dlaczego więc zalety wysokiej inteligencji nie są tak korzystne?

W 1990 roku termity, z którymi się skontaktowano, zostały poproszone o ocenę swojego życia. I powiedzieli, że wcale nie cieszyli się sukcesem, ale doświadczyli cierpienia z powodu nadziei swoich młodych lat. I to poczucie odpowiedzialności za swój „obowiązek”, wraz z oczekiwaniami innych, zaobserwowano (i obserwuje się teraz) u wielu zdolnych dzieci.

Przykładem jest Sufian Yusuf, dziewczyna, która weszła do Oksfordu w wieku 12 lat. Później rzuciła naukę i zaczęła pracować jako kelnerka w restauracji. A potem ogólnie spadła do poziomu prostytutki, która zabawiać swoich klientów rozwiązując złożone równania podczas seksu.

Innym powszechnym problemem, o którym często mówią bardzo inteligentni ludzie, jest to, że są oni znacznie bardziej świadomi niedociągnięć świata, w którym żyją. Jeśli większość mieszkańców naszej planety w ogóle o tym nie myśli, to ludzie o wysokiej inteligencji mogą cierpieć na bezsenność, zastanawiając się, jak bardzo ludzkość pogrąża się w swojej głupocie i co nas wszystkich czeka dalej.

Ciągły niepokój można również przypisać wyraźnym oznakom wysokiego IQ. Tak więc w jednym z instytutów w Kanadzie przeprowadzono ankietę wśród studentów, która wykazała, że ​​najmądrzejsi uczniowie częściej doświadczają napadów lęku w ciągu dnia. Martwią ich głównie proste codzienne trudności. Trudno im o tym mówić. A kiedy dzieje się coś złego, myślą o tym dłużej.

Późniejsze badania wykazały, że zdolności werbalne wpływają na poziom lęku. Na przykład podczas grania w gry słowne niepokój wzrasta, a podczas rozwiązywania zagadek przestrzennych maleje. Jednak kolejny temat okazał się ciekawszy.

Wielu uważa, że ​​wysoka inteligencja jest podobna do mądrości, ale niemożliwe jest umieszczenie znaku tożsamości między tymi pojęciami, ponieważ często nawet bardzo mądrzy ludzie dokonują głupiego wyboru. Profesor University of Toronto i badacz racjonalności Keith Stanovich odkrył w swoich badaniach, że poziom IQ wpływa na proces podejmowania decyzji, a mianowicie wpływa na bezstronność.

Inteligentni ludzie mają tendencję do wybiórczego wykorzystywania informacji zdobytych podczas wcześniejszej nauki, ale poza tym ich obiektywizm w podejmowaniu decyzji jest prawie taki sam, jak ich stosunek do problemów osób ze zwykłym IQ. Ale są też inne interesujące ustalenia.

Osoby z wysokimi wynikami w standardowych testach poznawczych są nieświadome swoich własnych niedociągnięć. Potrafią nawet dostrzec i skrytykować słabości innych, ale to nie zmienia stanu rzeczy. Zauważono, że częściej popełniają oni tzw. Błąd gracza, będąc przekonani, że jeśli moneta podczas rzutu dziesięciokrotnie pokaże reszkę, to najprawdopodobniej pokaże orła po raz jedenasty.

Rezultatem są błędne zakłady podczas gry w ruletkę lub na giełdzie i inne, można by rzec, głupie błędy. Myśląc, że fortuna w końcu zwróci się ku nim, intelektualiści mogą „połamać drewno”, aby później nie zbierać wiórów.

Wysoce inteligentni ludzie często ufają swoim instynktom i lekceważą racjonalność. Wielu członków najsłynniejszej i największej organizacji dla ludzi o wysokiej inteligencji, na przykład Mensa, wierzy w zjawiska paranormalne. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo mądrzy ludzie zachowują się irracjonalnie, nawet jeśli istnieje odwrotna strategia.

Są to bardzo „martwe punkty” psychiki, po raz kolejny wskazujące na to, że wysokiej inteligencji nie można uznać za gwarancję właściwych decyzji i właściwych działań oraz dowodzi, że wysokie IQ to mądrość.

Profesor z Uniwersytetu Waterloo Igor Grossman jest przekonany, że jeśli człowiek jest irracjonalny i ma wysoką inteligencję, powinien sięgnąć po koncepcję mądrości, a to podejście jest bardziej naukowe, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Pomimo faktu, że mówienie o mądrości wydaje się nieco niejasne i niejasne, większość ludzi nadal zgadza się, że mądrość jest najlepszym sposobem oceny każdej sytuacji.

Grossman przeprowadził kiedyś eksperyment, w którym uczestnicy musieli rozwiązać różne społeczne dylematy. Jeszcze przed eksperymentem psychologowie analizowali stopień bezstronności ludzi, tj. ich zdolność rozpoznawania ograniczeń treści informacyjnych i skłonność do ignorowania ważnych szczegółów, które nie pasują do ich teorii.

Osoby z wysokimi wynikami w praktyce okazały się bardziej zadowolone z wydarzeń i relacji z innymi, niższego poziomu lęku i skłonności do uważnego myślenia o problemach. I właśnie takich cech często nie ma u wysoce inteligentnych ludzi.

Ostatecznie okazało się, że mądrość wpływa również na długość życia. Osoby, które są w stanie przyznać się do niekompetencji, znacznie rzadziej umierają przedwcześnie. Należy również zauważyć, że Grossman był w stanie stwierdzić, że wysoka inteligencja nie towarzyszy mądrości, ponieważ inteligentni ludzie są bardzo często stronniczy.

Igor Grossman uważa, że ​​mądrości można się nauczyć. O wiele łatwiej jest porzucić uprzedzenia i uprzedzenia, gdy zwraca uwagę na innych ludzi. A jeśli ktoś zacznie mówić o tym, co go niepokoi w trzeciej osobie (używając zaimków „on” i „ona”, a nie „ja”), będzie w stanie stworzyć niezbędny dystans emocjonalny i stać się mniej „wszechwiedzący”, a jego argumenty staną się mądrzejszy.

Stać się mądrym w tym zrozumieniu oznacza stać się osobą pokorną intelektualnie, nauczyć się przyznać się do swoich niedociągnięć i błędów. Ale oczywiście, jeśli ktoś przez całe życie spoczywał na laurach swojego intelektu, będzie mu niezwykle trudno odbudować i przyznać, że to z powodu jego umysłu jego sądy były zniekształcane przez całe życie.

Jednak czasami każda inteligentna osoba powinna odłożyć swój intelekt na chwilę na bok i spróbować stać się mądrzejszym. Nie można tego jednak traktować jako wezwania do ignorancji i głupoty – najstraszniejszych rzeczy, o których człowiek może tylko wiedzieć. Umysł i intelekt są wielkim bogactwem, które obdarzyła nas natura i niedopuszczalne jest, aby nie doceniać tego daru.

Mamy nadzieję, że dzisiejszy artykuł pomógł ci wyglądać trochę inaczej, a nie fakt posiadania wysokiej inteligencji. Te informacje powinny pomóc ci spojrzeć na siebie filozoficznie, aby nauczyć się mądrze używać swojego myślenia.

Poza tym chcemy po prostu stwierdzić, że zawsze mamy obie ręce do rozwoju myślenia i inteligencji, ponieważ bycie inteligentnym i rozwijanie się intelektualnie jest niezaprzeczalnie lepsze niż pozostawanie na tym samym poziomie. Dlatego bez względu na to, jak mądry jesteś teraz, masz do czego dążyć. Mamy nadzieję, że rozumiesz to i wiesz, jak osiągnąć swój cel. Jeśli nie, artykuł „Rozwój myślenia. Co zrobić, aby stać się mądrzejszym ”.

Życzymy wysokiej inteligencji i głębokiej mądrości!

Alexander
Alexander
Analityk finansowy 5 lat doświadczenia